Byliśmy razem od 17 czerwca , wszystko trwało prawie 6 miesięcy dokładnie do 1 grudnia .. Jednak do tej pory wszystko bardzo dobrze pamiętam. Był chyba moją największą miłością. Chyba na pewno. Tysiące .. a raczej miliony kłótni, niektóre dosłownie błahostki. W tym miliony pogodzeń.. Ostatni miesiąc był najgorszy. Tamtej `kłótni` już nie przetrwaliśmy. Coś w nas pękło, to chyba przeze mnie. Cały tydzień prawie chodziłam do szkoły taka przybita, zdołowana, często płakałam, nie potrafiłam się uspokoić, w końcu tyle wspaniałych chwil przeżytych razem. Ponad 5 miesięcy .. Wzloty i upadki .. Tylko tego nie przetrwaliśmy. Widocznie tak musiało być. Zmieniłam wtedy status na facebook'u, wszyscy byli bardzo zdziwieni.. Chyba się nie spodziewali. ' Przyjaciele ' , wszystkich którzy wtedy pisali i się martwili o mnie tak teraz nazywam , pomogli mi wyjść na prostą. Wsparli mnie, dzięki nim jest teraz już wszystko dobrze. Ale gdzieś tam w głębi duszy do tej pory jest dla mnie bardzo ważną osobą. Kiedy myślę o tych chwilach łzy mi spływają z oczu. Czasem mam tak, że boję się go stracić choć na prawdę już nie jest Mój .. ; c
Dziękuję, że wtedy byłeś ze mną aż prawie pół roku i mnie wspierałeś i podtrzymywałeś na duchu .. Dziękuję i Przepraszam ... To wszystko co teraz możesz chyba ode mnie usłyszeć .. .
-----------------------------------------------------------------------------------
To wszystko tak cholernie bolało. :c Ale na szczęście jest już dobrze i nawet utrzymujemy trochę ze sobą kontakt .. Tak .. To chyba sentyment .. ; *

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz